Jimmy Choo Illicit Opinie: Te Perfumy To Nieporozumienie

Jimmy Choo Illicit Opinie

Woda perfumowana Jimmy Choo Illicit to koszmar. W mojej opinii to najgorsze perfumy damskie w 2015 roku. 

Chociaż dla wielu kobiet wydają się spełnieniem marzeń, mi podobają się jedynie początkowe nuty zapachowe. Później robi się tylko gorzej.

Wysoka cena, kiepska trwałość i naprawdę tandetny zapach: zanim zdecydujesz się na zakup Illicit, przetestuj te perfumy kilkakrotnie.

Nuta głowy
imbir, pomarańcza

Nuta serca
róża, jaśmin, kwiat pomarańczy

Nuta bazy
ambra, miód, drzewo sandałowe, karmel, drzewo kaszmirowe, wanilia

Nie jestem jedyną osobą, która zachwycona reklamą Jimmy Choo Illicit pobiegła do sklepu i wypryskała się bezlitośnie. Nie jestem też jedyną osobą, która się tym zapachem bardzo rozczarowała.

To niewyobrażalnie słodkie i super NIEtrwałe perfumy, których najmocniejszą stroną jest doskonały marketing. I to nie tylko moja opinia.

Zacznijmy od tego, co mnie urzekło najbardziej - będzie to lista z jedną pozycją. REKLAMA, która jest kwintesencją młodego pokolenia XXI wieku: piękna artystka, pastelowe kolory i doskonała scenografia.

Do tego wspaniała muzyka i dynamiczny montaż. Po jej obejrzeniu zupełnie zwariowałam. Nabiłam sobie w głowie, że te perfumy na pewno będą moje, na pewno mi się spodobają, na pewno zostanę z nimi na zawsze.

Całe szczęście na pierwsze testy udałam się w małej perfumerii koło mojego mieszkania i okazało się, że ich nie ma.

Życzliwa pani podarowała mi za to próbkę, która uratowała mnie przed frustracją. Bo rzeczywistość tego zapachu od Jimmy Choo okazuje się smutna.

Zanim przejdziemy do tego, co z tymi perfumami jest nie tak, koniecznie zobacz reklamę!

Jak pachnie Jimmy Choo Illicit?

Przez chwilę weźmy na języki Anne Flipo - autorkę. Ta kobieta nie jest amatorem, wręcz przeciwnie! Jest wielką personą perfumeryjnego świata.

Ma na koncie (samodzielnie lub we współpracy) takie pozycje jak: Acqua di Gioia, Love Story, La Vie Est Belle, Olympea, Manifesto.

A to jedynie kropla w morzu. Mam wrażenie, że Jimmy Choo Illicit jest najsłabszą ze wszystkich znanych mi kompozycji jej autorstwa. 

Dlatego jestem ciekawa, jakie wymagania postawił przed nią pracodawca. Zacznijmy od początku.

Jak zwykle bywa w przypadku rozczarowujących perfum, otwarcie wcale nie jest najgorsze. Pojawia się tu standardowy duet pomarańczy i imbiru podany w niestandardowej odsłonie. Zapachem przypomina Aperol.

Zestawienie aromatycznych, elektryzujących nut z balsamicznym miodem sprawia, że przez moment możesz ulec pokusie zakupu Illicit. Ja myślałam nawet, że mam przed sobą dzieło niezwykłe.

To prawda, dla osób lubiących niestandardowe, charakterystyczne kompozycje, otwarcie serwowane przez Jimmy Choo robi wrażenie.

Zapewne właśnie dlatego Illicit okazał się bestsellerem. Wiele osób pamięta też znakomitą kompozycję Jimmy Choo dla kobiet - wodę perfumowaną z 2011 roku.

Wierząc w niezmienną jakość zapachów od tego domu mody, wiele osób kupiło flakon bez testów samej kompozycji.

Jimmy Choo Illicit woda perfumowana

Moja przygoda z Illicit kończy się po 20-30 minutach. W sercu okazuje się nie do zniesienia. Miodowa nuta nie została dobrze wyważona, dlatego nie dopuszcza innych komponentów do głosu.

Ponadto z założenia balsamiczna, okazała się niczym więcej jak syntetyczną, kiepską wariacją o miodzie.

Róża, jaśmin i kwiat pomarańczy. Tak miało wyglądać serce i patrząc na to trio, można było spodziewać się luksusowego zapachu. Rzeczywistość okazała się zgoła odmienna.

Oprócz przeszywającej słodyczy można tu wyczuć rozwodniony jaśmin, któremu naprawdę daleko do luksusu.

Wszystko to przypomina jaśminową herbatę przyrządzoną w proporcji pół na pół z miodem (bez cytryny). W mniej więcej 2-3 godzinie dołącza się syntetyczny karmel, który dosłownie wypala nozdrza.

Jimmy Choo Illicit eau de parfume

No i wreszcie przyszedł czas na zupełną klęskę - baza. Moja ukochana wanilia pachnie, jakby była wyrwana z jakiegoś białkowego suplementu diety dla sportowców, a nuty drzewne są tak suche, że mogą powodować kichanie.

Główną nutą zapachową bazy jest ambra - oczywiście w wydaniu syntetycznym - oraz drzewo kaszmirowe.

Co zaskakujące, Illicit to jeden z niewielu zapachów, gdzie owo “drzewo kaszmirowe” naprawdę pasuje do ogólnego wrażenia. 

Dla przypomnienia takie drzewo nie istnieje w naturze, jako nuta zapachowa jest pozyskiwane ze zlepku molekuł imitujących akord drzewny.

Jimmy Choo Illicit Opinie: Czy to trwałe perfumy? Jak się noszą? Na jaką okazję pasują?

Jedyną mocną stroną tego zapachu jest ciekawe otwarcie. Gdyby początkowa koncepcja została utrzymana, te perfumy mogłyby być młodszą wersją super popularnych La Vie Est Belle.

Niestety im dalej w las, tym zapach staje się coraz bardziej płaski.

Przyznam, że chciałam zacząć: “ W mojej opinii Jimmy Choo Illicit ma kilka mocnych stron…”. 

Jednak nie umiem znaleźć więcej zalet. Zupełnie nie rozumiem fenomenu tych perfum, bo dla mnie są tak bardzo bez wyrazu, jak damska wersja The Scent od Hugo Bossa.

Ten zapach nie jest wart więcej niż 50 złotych. Zatem jeśli szukasz czegoś bardzo słodkiego, ale także luksusowego, wybierz po prostu Jimmy Choo z 2011 roku. Zapewni Ci dużo wyższą jakość i unikatowość.

Cokolwiek bym mówiła, Jimmy Choo Illicit ma też grono wiernych fanek. Bardziej podoba się kobietom powyżej 25-30 roku życia, ale młodsze dziewczyny znajdują poczucie luksusu we flakonie sygnowanym marką Jimmy Choo.

Na mojej skórze zapach utrzymuje się przez 3-4 godziny i ma łagodną projekcję. Nie pozostawia ogona i jest delikatny dla osób stojących w odległości do 1,5 metra.

Te parametry są naprawdę słabe, chociaż biorąc pod uwagę mój stosunek do zapachu - okazują się błogosławieństwem. Całe szczęście prędko po nie nie sięgnę.

Zanim zdecydujesz się na zakup pełnowymiarowego flakonu, przetestuj Illicit na próbce.

Może masz odmienne zdanie o Tych perfumach? Napisz mi swoją opinię o Jimmy Choo Illicit w komentarzu.

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE...

>