Lancome La Vie Est Belle Opinie: Słodkie Perfumy Damskie z Wanilią

Lancome La Vie Est Belle Opinie

Chociaż od premiery Lancome La Vie Est Belle minęło już kilka lat, za każdym razem czuję duże emocje, sięgając po te perfumy. Ich zapach rzuca na kolana. Jest miękki, pudrowy i bardzo otulający.

Wiele kobiet pokochało słodkie nuty zapachowe praliny i gruszki, bo jest w nich dużo czułości i elegancji. Poza tym ich trwały zapach utrzymuje się cały dzień.

Jeśli lubisz słodkie perfumy gourmand i nie znasz jeszcze La Vie Est Belle, koniecznie musisz przetestować te perfumy.

Nuta głowy
czarna porzeczka, gruszka

Nuta serca
irys, jaśmin, kwiat pomarańczy

Nuta bazy
paczula, fasolka tonka, wanilia, pralina

Praliny, wanilia, czarna porzeczka, gruszka: to wcale nie są składniki na ciasto, tylko perfumy damskie Lancôme La Vie Est Belle.

Gdzieś w głębi (i nawet nie tak głęboko) wszystkie jesteśmy roztrzepanymi dziewczynami, które chcą bez konsekwencji objadać się słodyczami, kupować słodkie akcesoria do domu i pachnieć jak mięciutka chmurka. 

Wypuszczona w 2012 roku La Vie Est Belle (po polsku: życie jest piękne) karmi nasze ukryte alter ego. Jest słodka jak najsłodsze ciasto z czekoladą. Łączy owoce, kwiaty i smakołyki z mocną dawką pudrowego irysa i wanilii.

Później ustępuje bogatszym i bardziej szlachetnym nutom paczuli i jaśminu. To właśnie one sprawiają, że zapach idealnie sprawdza się nawet na bardzo romantyczny wieczór.

La Vie Est Belle jest całkowicie zgodna z trendem na słodkie perfumy gourmand. Z tym, że wyróżnia się od innych zapachów w tym stylu poczuciem pewnej dojrzałości i luksusu.

Nad tymi perfumami pracowało troje wspaniałych perfumiarzy: Dominique Ropion, Anne Flipo i Olivier Polge.

Jak pachnie woda perfumowana Lancôme La Vie Est Belle?

Chociaż uwielbiam te perfumy i mam ich ciągły niedosyt, to pierwsze minuty po aplikacji wcale nie należą do moich ulubionych.

Połączenie gruszki i czarnej porzeczki wydaje się ciekawym pomysłem i pewnie wypadłoby świetnie, gdyby to była świeża gruszka i cierpka porzeczka.

Jednak niestety gruszka w nucie głowy jest przesłodzona i to w taki sposób, jak w historii o sześciu kucharkach - jest 5 razy za bardzo.

Spora grupa osób zniechęca się do La Vie Est Belle właśnie w tym momencie, co jest ogromnym błędem. W dalszej części projekcji perfumy są dużo lepiej wymieszane, bardziej harmonijne.

Już na początku wyczujesz także intensywne nuty zapachowe wanilii i praliny. Podejrzewam, że to właśnie one stoją za tą odurzającą słodyczą owoców.

Lancome La Vie Est perfumy dla kobiet

W sercu La Vie Est Belle jest kwiatowo. Znajdziesz tu kwiat pomarańczy, jaśmin i jeden z najwspanialszych irysów, jakie dane było mi poznać w perfumach.

W towarzystwie słodkiej nuty zapachowej praliny, zapach tego kwiatu jest po prostu hipnotyzujący. Chciałabym, żeby irysy naturalnie pachniały właśnie w ten sposób.

Z czasem do irysa dołącza moja ukochana wanilia. Baza jest po prostu wspaniała, cielista, jedwabista i dojrzała. Jest słodka, ale nie sztuczna. Nie męczy. 

Pozytywnie zaskakuje także duet bób tonka - paczula. Nie dominuje nad innymi nutami, dzięki temu La Vie Est Belle nie ma ziemistego, leśnego tła. Pozostaje miękka i puszysta przez cały czas projekcji.

Lancome La Vie Est Belle Opinie: Wrażenia po testach

W mojej opinii największym wyzwaniem jest przetrwanie początkowej dawki cukru. Chociaż spodziewamy się niewinnych nut owocowych, otrzymujemy je w przesłodzonej wersji z praliną i wanilią. 

Słodycz wydaje się ostra i tania. Całe szczęście na mojej skórze to trwa zaledwie kilka minut. Później La Vie Est Belle staje się puszysta i bardzo przyjazna.

Byłam zaskoczona, że jest tu więcej nut kwiatowych, niż początkowo sądziłam. Nuta zapachowa irysa jest wyjątkowa, a jej połączenie z wanilią tworzy naprawdę piękny zapach. 

La Vie Est Belle może być używana do pracy, ale tylko nakładana w odpowiednich ilościach. Intensywny zapach tych perfum ciągnie za sobą ogon, więc może być trudny do przyjęcia dla wrażliwych osób, szczególnie w zamkniętych pomieszczeniach.

Ja uwielbiam nosić La Vie Est Belle do swetrów na co dzień. Przyjemnie można się w nią wtulić i nastraja bardzo pozytywnie. Wspaniale układa się na swetrach, szalikach i grubych chustach.

Pudrowy zapach wanilii i irysa został stworzony z myślą o zimie i jesieni. W czasie minusowych temperatur w zmysłowy sposób otula ciało.

La Vie Est Belle jest jednak na tyle intensywna, że kiedy zostaje na ubraniu czuć ją nawet przez dwa tygodnie. Na mojej skórze wyczuwam ją ponad 16 godzin.

Jestem pewna, że najbardziej spodoba się fankom perfum Angel od Thierry'ego Muglera i Flowerbomb od Viktora i Rolfa.

Czy warto kupić Lancôme La Vie Est Belle?

Te perfumy nie mają zdefiniowanego odbiorcy. Dlatego właśnie twarzą zapachu Lancôme została ponadczasowa Julia Roberts. Kobieta, która jest synonimem szyku i klasy. 

Nie potrzebuje promocji, reklamy i rozgłosu. Po prostu jest. Bez względu na to ile masz lat, La Vie Est Belle mogą być perfumami dla Ciebie.

Nie jestem fanką aktorki, ale doceniam jej niewymuszoną elegancję i naturalność. Myślę, że właśnie takie są perfumy La Vie Est Belle.

Jestem pewna, że ten zapach przejdzie do historii perfumerii XXI wieku.

Perfumy cieszą się na tyle dużym zainteresowaniem, że od momentu premiery powstało już ponad 12 flankerów (Zobacz: La Vie Est Belle rodzaje). 

Cieszę się ich popularnością. Oznacza to, że z setek dostępnych propozycji kobiety wybierają ciekawy zapach.

La Vie Est Belle już od kilku lat znajduje się w czołówce rankingów najlepszych perfum dla kobiet. Według mnie zasłużenie. To trwały zapach o doskonałej jakości.

Ja jestem na początku mojej drugiej butelki. Od kiedy poznałam La Vie Est Belle, zawsze używam jej mroźną zimą.

Jestem wielką fanką pudrowych perfum z wanilią i irysem. Jeśli Ty też je lubisz, musisz zaopatrzyć się w swój piękny flakon La Vie Est Belle. Naprawdę warto.

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE...

  • Avatar Lola pisze:

    Są dokładnie taki jak piszesz..uwielbiam słodycz w tym wydaniu.Przyznam,że obawiam się je nosić,żeby nie “zabić” nimi otoczenia…ale gdy psiknę 2 razy to nikt nie narzeka.Moim zdaniem również pasują na jesień/zimę i spacer w letni wieczór.To zapach,który zawsze będę pamietać!

  • Avatar Agnieszka pisze:

    Kiedy kupuję kosmetyki często zatrzymuję się przy półkach z damskimi perfumami – aby wypróbować nowy zapach lub perfumy w promocji. Nie pamiętam żeby któryś z nich zrobił na mnie takie wrażenie, jak właśnie Lancome La Vie Est Belle. Było to kilka lat temu, a ja wciąż dokładnie pamiętam tę sytuację.

    Zapach był niesamowity! Upewniłam się, że zapamiętam pełną nazwę tego zapachu. Nie kupiłam go od razu, ponieważ nie wiedziałam, czy będzie trwały, czy nie będzie mnie męczył. Cóż, byłam mile zaskoczona i wróciłam następnego dnia.

    Od tego czasu nigdy nie użyłam innych perfum. Ciągle dostaję komplementy na temat mojego zapachu, nawet kilka razy od tych samych osób XD

    To mój ukochany zapach

  • Avatar NIE! pisze:

    La Vie Est Belle jest jedną z najbardziej odrażających kompozycji ostatnich lat. W tych perfumach Lancôme nie oferuje niczego, z obawy przed zaproponowaniem czegoś. Jest sługusem tłumów. Chce ugłaskać wszystkie kobiety na ziemi. Dlatego stworzył mieszankę wszystkiego.

    Kobiety, które lubią owoce – zaliczone…
    Kobiety, które lubią kwiaty – zaliczone…
    Kobiety, które lubią słodkie zapachy – zaliczone…
    Kobiety, które lubią wanilię – zaliczone…

    Kampania reklamowa jest całkowicie beznamiętna. Miażdży swoją kapiącą głupotą i zbotoksowaną Julią Roberts. Mówi, że Ci, którzy są inni, są lepsi. W tym samym czasie sam Tworzy coś wtórnego, co płynie z nurtem słodkich zapachów. Lancôme mógłby być bardziej wiarygodny i zachować tę “cenną” lekcję życia dla siebie.

    Gdzie jest ten wspaniały irys? Ja go nie dostrzegam. W zasadzie nie widzę tu niczego innego, tylko bukiet ciężkich kwiatów oblanych lepkim karmelem i paczulą. Było tak wiele innych możliwości ubrania irysa, które Olivier Polge mógł by zaproponować. Dlatego wątpię, czy mógł cokolwiek włożyć to tego kotła zwanego “procesem twórczym”. Lancome nie chce wyjątkowości, Lancome boi się wyjątkowości. Chce hitu, który na pewno się sprzeda.

    Życie jest piękne? Z tymi perfumami moje na pewno nie….

  • Avatar Zebra pisze:

    Nie mogę nic na to poradzić, ale ja czuję się wyjątkowo nosząc La Vie Est Belle. Może w tym tkwi ich siła?

    “Życie jest piękne” naprawdę oddaje kobiecość i szczęście. I jest do tego zapakowane w piękny flakon! Ten zapach to irysowy łasuch z waniliowymi nutami irysa, paczuli i słodkiej, słodkiej, słodkiej bazy. Uwielbiam, jak zmienia się na skórze. Otrzymałam co najmniej milion komplementów. Każdy zachwala, że to taki miły zapach.

    To, co kocham najbardziej to super trwałość. Czuję te perfumy cały dzień! Można je nosić w każdym wieku i na każdą okazję. Flakon jest po prostu oszałamiający z tym pięknym małym korkiem ozdobionym kokardką. Nosząc La Vie Est Belle, czuję się rozpieszczona, piękna i szczęśliwa. Kosmetyki Lancome są zawsze niesamowite, a te perfumy nie zawodzą!

  • Avatar Milena pisze:

    I recenzja i butelka są przepiękne. Haha nie wiem jak to się stało, ale nigdy nie miałam tych perfum na sobie. Wypróbuję je następnym razem jak będę w jakiejś galerii 😄

  • Avatar bella pisze:

    La Vie Est Belle
    Muszę przyznać, że ja też byłam zaskoczona doświadczając po raz pierwszy zapachu Lancome. Otrzymałam próbkę na lotnisku i od razu ją wypróbowałam. Zanim weszłam do samolotu zaczepiła mnie kobieta, później mężczyzna, żeby zapytać, jakie perfumy mam na sobie. Nie ignoruję takich znaków, więc na pokład weszłam z pełnym flakonem La Vie Est Belle, a reszta to piękna historia. Butelka jest fenomenalna, ale perfumy robią jeszcze lepsze wrażenie. Dla mnie pachnie tak, jak powinna pachnieć kobieta! Życie jest naprawdę piękne!

  • Avatar Sylwia pisze:

    La Vie Est Belle to moje ulubione perfumy. Używam ich o każdej porze, bo mam wodę perfumowaną, wodę toaletową, wersję Elact też w obu wersjach, teraz kupiłam najnowszą wersję z różami. Przepiękna, idealna na lato

  • >
    close